Coś ładnego prawie z niczego…

 

Wiklina papierowa – malowana lakierobejcą

Wiklina papierowa ma kilka zalet, ale to co mi się w niej podoba najbardziej to niesamowicie niskie koszty. Bo przecież stare gazety zawsze się znajdą, jak nie u nas to u znajomych. Tak więc produkt podstawowy mamy za darmo. Teraz wystarczy pociąć i skręcać, skręcać… nigdy nie będzie ich za dużo. Ja robię sobie rurki nawet wtedy, gdy  nie mam zamiaru niczego  wyplatać. Koszty zaczynają się wtedy, gdy chcemy nasze dzieła pomalować, a tym samym zabezpieczyć przed zniszczeniem. Ja lubię papierową wiklinę pomalowaną lakierobejcą. Widać wtedy na koszykach druk z gazet i to jest nawet ciekawe, takie inne.

Koszyk z wikliny papierowej o wymiarach - szer.17 cm, dł.31 cm, wys.14cm Koszyk z wikliny papierowej o wymiarach - szer.17 cm, dł.31

Jest to ten sam koszyk, ale pokazuję go w dwóch wersjach – bez przykrycia i z przykryciem. Ozdobiony emblematem wykonanym techniką decoupage.

Dodany przez: Ewa, 28 października 2010
Kategorie: Papierowa wiklina

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.