Coś ładnego prawie z niczego…

 

Czar miłości – Dorothea Benton Frank

Czar miłości - Dorothea Benton FrankZbliżają się święta Bożego Narodzenia, Theodora ma dziewięćdziesiąt trzy lata i mnóstwo  wspomnień. Z ogromnym żalem wspomina dawne święta i porównuje je do obecnych, ale bez nadziei na to, że będą to prawdziwe święta, z pięknie ubraną choinką i udekorowanym całym domem. Wie, że nie ma szans na wskrzeszenie pięknej przeszłości, teraz rządzi krzykliwa komercja, a jej zwariowana rodzinka nie dba o tradycję. Nie dbają również o siebie wzajemnie, o dobre relacje rodzinne.
„Jedyne co mogę zrobić, to cmokać sobie z dezaprobatą przez cały boży dzień.”
Ale nie będzie tak źle, bowiem zjawia się niespodziewana pomoc….i staje się cud…

„Czar miłości” to ciepła i pełna humoru powieść, którą warto przeczytać właśnie teraz, w okresie przedświątecznym.

Dodany przez: Ewa, 24 grudnia 2010
Kategorie: Ostatnio przeczytane

Moje Indie – Jarosław Kret

Moje Indie - Jarosław KretPrzygoda nie pyta o adres

Książka Jarosława Kreta to swego rodzaju przewodnik, powieść w której autor opisuje swoje Indie. Opowiada nam o ich życiu, zabawie, zwyczajach i obyczajach. Najbardziej burzliwe i najweselsze ze wszystkich świąt jest święto Holi, bardzo podobne do naszego lanego poniedziałku. Nasze święta różnią się jedynie tym, że my polewamy się wodą, natomiast w Indiach wszyscy polewają się kolorowymi farbami. Jest jeszcze jedna różnica, w Polsce środkiem rozweselającym jest alkohol, natomiast tam wszyscy piją bhang w skład którego wchodzi haszysz, a nawet opium. Tak więc odurzeni bhang tańczą, śpiewają i oblewają się farbami.
Dalej sporo można poczytać o hidźra, grupie społecznej, którą u nas nazwano by transseksualistami.
Oczywiście jest też sporo o świętych krowach i o tym dlaczego są takie święte.
Tak naprawdę nie jest to książka, którą chciałabym przeczytać po raz drugi.

Dodany przez: Ewa, 8 grudnia 2010
Kategorie: Ostatnio przeczytane