Coś ładnego prawie z niczego…

 

Zajrzeć do raju – Luanne Rice

Zajrzeć do raju - Leanne Rice

Anna straciła wszystko co kochała w chwili śmierci swojej czteroletniej córeczki Karen. Rozpadło się również jej małżeństwo.
Wróciła do rodzinnego domu w Nowej Anglii z nadzieją, że wśród najbliższych ukoi swoją rozpacz. Niestety pech nie opuszczał Anny, był ciągle przy niej. Kiedy wybuchł pożar w jej domu, chcąc uratować swój największy skarb, rysunek Karen, naraziła się na ogromne niebezpieczeństwo. Życie uratował Annie strażak z wyspiarskiego oddziału straży pożarnej, który bez zastanowienia rzucił się jej na pomoc. Thomas Devlin wiele lat temu stracił żonę w pożarze i sam uległ groźnym poparzeniom co było wyraźnie widoczne.
Zarówno Thomas jak i Anna szybko zrozumieli, że łączy ich zdumiewająca, głęboka i prawdziwa miłość. Ale nie zawsze jest prosto i łatwo. Nie jest łatwo, bowiem Ned, nastoletni syn Thomasa, nie potrafi zaakceptować przyjaciółki ojca. Ma bezzasadny żal, że ojciec uratował Annę z pożaru, natomiast nie uratował kiedyś jego matki. Musi się naprawdę wiele wydarzyć, żeby zmienił swoje zdanie na ten temat.
Drugą przeszkodą na drodze do ich szczęścia jest mąż Anny, Matt, który przyczynił się do rozpadu małżeństwa. Teraz jednak postanowił odzyskać zaufanie żony, nie rozumiejąc, dlaczego nie chce mu wybaczyć zdrady.

Nie potrafił zrozumieć, że już nie jest dla niej najważniejszy. Anna musi się z tym wszystkim uporać, ale wie, że dla niej najważniejszy jest Thomas, nie Matt.
Do serii nieszczęść, które spotykają Annę dochodzi tragiczny wypadek jej siostrzenicy, Maggi.
Anna zawsze ma przy sobie rysunek córki, który dziewczynka narysowała w dniu swojej śmierci. Karen powiedziała wtedy, że narysowała na nim wszystko co kocha, że narysowała raj. Maggi pomogła Annie zrozumieć sens rysunku i to dało jej wewnętrzny spokój.
Ale czy wszystko dobrze się skończy?

Dodany przez: Ewa, 16 listopada 2010
Kategorie: Ostatnio przeczytane

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.